poniedziałek, 14 maja 2012
Wiadomości
Siema ludzie.Przykro mi to mówić ale ostatnio przemyślałem czy nadal pisać czy nie i wyszło że to nie ma szensu oglondalności jest coraz mniejsza,komentarzy w cale nie ma.Ale mam jedną prozibe.Wbijajcie na ten blog: :http://lilixo-przygodywieska.blogspot.com/ proszę to dla mnie dużo znaczy.I dzięki ogulnie za czytanie opowieści o Kevinie.Nie wiem czy będę pisał innego bloga jak narazie nie Siema.
niedziela, 13 maja 2012
Rozdział X "Przeprowadzka i niespodzianka"
Niedziela.Kevin nie chciał czekać długo na przeprowadzkę więc z rana pojechał autobusem do bankomatu wypłacił pieniądze i zadzwonił do Lili.
-Lili mam już pieniądze.Jedziesz zemną kupić dom ?
-Tak.
-Ok będę czekał potem pojedziemy po meble już mam wszystkie zarezerwowane tylko zapłacić i zabierać.
-Ok fajnie czekam.
Po 30 min Kevin już był po Lili pojechali kupić mieszkanie i tego samego dnia już byli w umeblowanym pięknym domu.
Potem Kevin wziął głęboki oddech i uklękną przed Lili wypowiadając słowa.
-Lili wiem że znamy sie krótko ale cie kocham i wiem że to z tobą chce być do końca życia,wyjdziesz za mnie?
Lili sie popłakała ze szczęścia nie mogła nic powiedzieć więc kiwneła głową na tak.
Kevin jej założył pierścionek na palec i ją przytulił.
Resztę dnia ogarniali bałagan w nowym domu.
Przepraszam że tak krótko,ale nie mam pomysłu.
Jeśli życzycie szczęścia Lili i Kevinowi,to napiszcie w komentarzach.
Jeśli to czytacie to piszcie komentarze że mam pisać dalej bo nie wiem
czy jest sens.
Pozdrawia Nie znajomy.
-Lili mam już pieniądze.Jedziesz zemną kupić dom ?
-Tak.
-Ok będę czekał potem pojedziemy po meble już mam wszystkie zarezerwowane tylko zapłacić i zabierać.
-Ok fajnie czekam.
Po 30 min Kevin już był po Lili pojechali kupić mieszkanie i tego samego dnia już byli w umeblowanym pięknym domu.
Potem Kevin wziął głęboki oddech i uklękną przed Lili wypowiadając słowa.
-Lili wiem że znamy sie krótko ale cie kocham i wiem że to z tobą chce być do końca życia,wyjdziesz za mnie?
Lili sie popłakała ze szczęścia nie mogła nic powiedzieć więc kiwneła głową na tak.
Kevin jej założył pierścionek na palec i ją przytulił.
Resztę dnia ogarniali bałagan w nowym domu.
Przepraszam że tak krótko,ale nie mam pomysłu.
Jeśli życzycie szczęścia Lili i Kevinowi,to napiszcie w komentarzach.
Jeśli to czytacie to piszcie komentarze że mam pisać dalej bo nie wiem
czy jest sens.
Pozdrawia Nie znajomy.
sobota, 12 maja 2012
Rozdział IX "Plany Kevina"
Jest sobota.Kevin sie obudził i wpadł na pomysł.Myślał nad tym pomysłem ze 3 godz. .Ale postanowił wyszedł z domu poszedł po Lili i chciał z nią pogadać.
-Lili?
-Tak,chciałeś że mną pogadać o czym ?
-No więc,wpadłem na pomysł żeby zamieszkać sam i...
-I co ?
-Czy byś zamieszkała ze mną.
Lili sie zarumieniła z zawstydzenia.
-No wiesz,a szkoła.
-Chodzimy do tej samej klasy więc byśmy wychodzili razem do szkoły razem odrabiali lekcje,kocham cię i chce z tb być.
-Dobrze.
I go pocałowała.
Szukali domu całą sobotę i w końcu znaleźli domek jedno rodziny,2km od szkoły ale Kevin miał już prawo jazdy.Wystarczyło kupić samochód.
Cały dzień gadali tylko o tym.A Kinga i Damian byli cały dzień sami.
Wieczorem Damian gadał z Lili
-Lili zerwałem z Wiką.
-Czemu ?!
-Bo mam nową dziewczynę,i już sie z nią całowałem.
-Tak jak ma na imię?
-No wiesz to twoja przyjaciółka.
-Co ?!Która ?
-Kinga.
-CO?!
-No co ?Jesteśmy zakochani.
-Nie no nic.Wiesz co mi dziś Kevin zaproponował.
-Nie,co ?
-Będę z nim mieszkać.
-Co?!
-No dobra,ja idę spać.
-No dobra.
-Cicho!
-Lili?
-Tak,chciałeś że mną pogadać o czym ?
-No więc,wpadłem na pomysł żeby zamieszkać sam i...
-I co ?
-Czy byś zamieszkała ze mną.
Lili sie zarumieniła z zawstydzenia.
-No wiesz,a szkoła.
-Chodzimy do tej samej klasy więc byśmy wychodzili razem do szkoły razem odrabiali lekcje,kocham cię i chce z tb być.
-Dobrze.
I go pocałowała.
Szukali domu całą sobotę i w końcu znaleźli domek jedno rodziny,2km od szkoły ale Kevin miał już prawo jazdy.Wystarczyło kupić samochód.
Cały dzień gadali tylko o tym.A Kinga i Damian byli cały dzień sami.
Wieczorem Damian gadał z Lili
-Lili zerwałem z Wiką.
-Czemu ?!
-Bo mam nową dziewczynę,i już sie z nią całowałem.
-Tak jak ma na imię?
-No wiesz to twoja przyjaciółka.
-Co ?!Która ?
-Kinga.
-CO?!
-No co ?Jesteśmy zakochani.
-Nie no nic.Wiesz co mi dziś Kevin zaproponował.
-Nie,co ?
-Będę z nim mieszkać.
-Co?!
-No dobra,ja idę spać.
-No dobra.
-Cicho!
Rozdział VIII "Tragedia"
Jest poniedziałek.Kevina pierwszą myślą po wstaniu była "O nie znowu ta szkoła".Po chwili już był na dole i jadł śniadanie.Z domu wybiegł szybko żeby uniknąć rozmowy z mamą i po drodze złapać Lili.Gdy biegł zobaczył Lili.Gdy nagle jakiś pijany kierowca miał zaraz wjechać w Lili ona za późno zobaczyła samochód nie miała już szans odskoczyć.Gdy Kevin to zobaczył zostawił plecak i szybko pobiegł,zdążył odepchnąć Lili ale już sam nie dał rady odskoczyć.Samochód go potrącił,Kevin leżał na ziemi i sie nie ruszał Lili myślała że nie żyję.
Cała w łzach zadzwoniła po pogotowie i udzieliła mu pierwszej pomocy.Gdy nagle Kevin sie ocknął i powiedział.
-Nie martw się nic mi nie jest,wyzdrowieję.
I zemdlał,po chwili już był w karetce.Lili go nie odpuściła na krok.
W poczekalni Lili czekała na lekarza,po chwili lekarz przyszedł.
-Więc tak,wyliże sie z tego czeka o tylko łatwa operacja a jak na razie jest w śpiądcze.
-Mogę go zobaczyć?
-Teraz nie zbyt pielęgniarki go przygotowują do operacji.
-Co?!Czemu tak szybko.
-Mamy zasady co do takich przypadków i kiedy w tedy mają być operacje poniżej 12lat 3 dni od 12 do 15 2dni od 15 do 17 1dzień powyżej 17 tego samego dnia a Kevin ma lat 18 czyli operacja będzie dziś.
-Czyli dziś po południu będzie operacja ?
-Tak,muszę już iść do widzenia.
-Dobrze do widzenia.
Operacja była szybka trwała 2 godz. .Udała sie pomyślnie po trzech dniach Kevin wyszedł z śpiączki,pierwszą osobą którą zobaczył była Lili potem jego mama.Następnego dnia wrócił do domu została mu tylko blizna na ręce.Następnego dnia w szkole każdy go sie pytał jak sie czuję i tym podobne,Kevin nie miał nawet chwili dla siebie i dla Lili.
Po szkole to samo każdy chciał go odprowadzić do domu pomóc mu jakoś a go to irytowało.Dopiero wieczorem miał spokój ale po 1 godz siedzenia przed komputerem usną.
Cała w łzach zadzwoniła po pogotowie i udzieliła mu pierwszej pomocy.Gdy nagle Kevin sie ocknął i powiedział.
-Nie martw się nic mi nie jest,wyzdrowieję.
I zemdlał,po chwili już był w karetce.Lili go nie odpuściła na krok.
W poczekalni Lili czekała na lekarza,po chwili lekarz przyszedł.
-Więc tak,wyliże sie z tego czeka o tylko łatwa operacja a jak na razie jest w śpiądcze.
-Mogę go zobaczyć?
-Teraz nie zbyt pielęgniarki go przygotowują do operacji.
-Co?!Czemu tak szybko.
-Mamy zasady co do takich przypadków i kiedy w tedy mają być operacje poniżej 12lat 3 dni od 12 do 15 2dni od 15 do 17 1dzień powyżej 17 tego samego dnia a Kevin ma lat 18 czyli operacja będzie dziś.
-Czyli dziś po południu będzie operacja ?
-Tak,muszę już iść do widzenia.
-Dobrze do widzenia.
Operacja była szybka trwała 2 godz. .Udała sie pomyślnie po trzech dniach Kevin wyszedł z śpiączki,pierwszą osobą którą zobaczył była Lili potem jego mama.Następnego dnia wrócił do domu została mu tylko blizna na ręce.Następnego dnia w szkole każdy go sie pytał jak sie czuję i tym podobne,Kevin nie miał nawet chwili dla siebie i dla Lili.
Po szkole to samo każdy chciał go odprowadzić do domu pomóc mu jakoś a go to irytowało.Dopiero wieczorem miał spokój ale po 1 godz siedzenia przed komputerem usną.
Rozdział VII"Teledysk"
Jest niedziela.Kevin zachorował i nie wychodził na dwór,wychodził tylko z psem na chwilę.Lili sie wkurzała bo nie mogła z nim spędzać czasu.Kevinowi było smutno bo nie miał sie do kogo przytulić.
Lili wychodziła z bratem i Kingą.
Kinga z Damianem bardzo sie zaprzyjaźnili.Kinga chyba nawet trochę sie zabujała w Damianie,ale wiedziała że nie ma u niego szans.Kinga rozmawiała o tym z Lili.
-Ej Lili.
-Co?
-Wiesz podoba mi sie Damian.
-Co!?
-No,ale wiem że nie mam u niego szans przecież.On ma Wikę a ja jestem jeszcze brzydka.
-Ale chociaż spróbuj co ci szkodz?
-No też prawda,ale on mnie i tak odrzuci.
-Zobaczymy,jutro Kevin zabiera mnie do Kina pogadam z nim i weźmiemy jeszcze was.
-Ok,dzięki.
Lili z Kingą wpadły na pomysł żeby napisać piosenkę.Tego samego dnia Lili napisała piosenkę.I teraz tylko czekały aż Kevin wyzdrowieje bo chciały żeby on brał udział w nakręcaniu teledysku.
Lili i Kinga dokładnie wszystko planowały.Były bardzo zadowolone miały plany żeby potem filmik wrzucić na YouTube.
Kiedy Kevin wyszedł z psem Lili wszystko mu opowiedziała.Kevin był zachwycony tym pomysłem i sie zgodził.Potem Lili i Kinga odprowadziły go do domu.I same poszły do domu.
Lili wychodziła z bratem i Kingą.
Kinga z Damianem bardzo sie zaprzyjaźnili.Kinga chyba nawet trochę sie zabujała w Damianie,ale wiedziała że nie ma u niego szans.Kinga rozmawiała o tym z Lili.
-Ej Lili.
-Co?
-Wiesz podoba mi sie Damian.
-Co!?
-No,ale wiem że nie mam u niego szans przecież.On ma Wikę a ja jestem jeszcze brzydka.
-Ale chociaż spróbuj co ci szkodz?
-No też prawda,ale on mnie i tak odrzuci.
-Zobaczymy,jutro Kevin zabiera mnie do Kina pogadam z nim i weźmiemy jeszcze was.
-Ok,dzięki.
Lili z Kingą wpadły na pomysł żeby napisać piosenkę.Tego samego dnia Lili napisała piosenkę.I teraz tylko czekały aż Kevin wyzdrowieje bo chciały żeby on brał udział w nakręcaniu teledysku.
Lili i Kinga dokładnie wszystko planowały.Były bardzo zadowolone miały plany żeby potem filmik wrzucić na YouTube.
Kiedy Kevin wyszedł z psem Lili wszystko mu opowiedziała.Kevin był zachwycony tym pomysłem i sie zgodził.Potem Lili i Kinga odprowadziły go do domu.I same poszły do domu.
piątek, 11 maja 2012
Rozdział VI "Randka"
Mamy sobotę.Kevin od razu jak wstał wpadł na pomysł żeby zaprości na randkę więc,wstał ubrał sie i zadzwonił do Lili.
-Lili,mam pytania.
-Tak?
-Czy byś poszła ze mną na randkę dziś?
-Tak!
-To fajnie za 3 godz po ciebie przyjdę.
-Ok,pa.
-Pa.
Kevin przez te 3godz. zjadł śniadanie,wziął prysznic i wypsikał sie ulubionym dezodorantem Lili.
Wziął od mamy 100zł i wyszedł po Lili.Najpierw zabrał ją na pizze do pobliskiej pizzeri "Angelo".
Chciał jej wynagrodzić poprzedni wypadł.Byli oboje bardzo szczęśliwi po pizzy poszli do parku.Potem do kina na romansidło.W kinie sie wygłupiali i oglądali film.Kevin rzucał popcornem w ludzi żeby zaimponować Lili.
Po kinie Kevin odprowadzał Lili do domu gdy nagle poruszyli temat tego wieczoru.
-Wiesz co Kevin.
-Co?
-Powinniśmy częściej na takie randki wychodzić.
I pocałowała go w policzek.
Kevin sie uśmiechną i powiedział
-Wiem i kocham cię.
Nagle Kevin zatrzymał się Lili też zapytała sie.
-Czemu sie zatrzymałeś?
-Żeby zrobić to.
I ją pocałował na tle zachodzącego słońca.
-Lili,mam pytania.
-Tak?
-Czy byś poszła ze mną na randkę dziś?
-Tak!
-To fajnie za 3 godz po ciebie przyjdę.
-Ok,pa.
-Pa.
Kevin przez te 3godz. zjadł śniadanie,wziął prysznic i wypsikał sie ulubionym dezodorantem Lili.
Wziął od mamy 100zł i wyszedł po Lili.Najpierw zabrał ją na pizze do pobliskiej pizzeri "Angelo".
Chciał jej wynagrodzić poprzedni wypadł.Byli oboje bardzo szczęśliwi po pizzy poszli do parku.Potem do kina na romansidło.W kinie sie wygłupiali i oglądali film.Kevin rzucał popcornem w ludzi żeby zaimponować Lili.
Po kinie Kevin odprowadzał Lili do domu gdy nagle poruszyli temat tego wieczoru.
-Wiesz co Kevin.
-Co?
-Powinniśmy częściej na takie randki wychodzić.
I pocałowała go w policzek.
Kevin sie uśmiechną i powiedział
-Wiem i kocham cię.
Nagle Kevin zatrzymał się Lili też zapytała sie.
-Czemu sie zatrzymałeś?
-Żeby zrobić to.
I ją pocałował na tle zachodzącego słońca.
Rozdział V"Smutna wiadomości i piękny wieczór"
Jest piątek godz.4:00.Kevin sie obudził i już nie mógł usnąć.Od razu po przebudzeniu Kevin zobaczył jak sie czuję Max.Max czuł już sie lepiej ale lekarz powiedział że czeka go ciężka operacja.Kevin sie zasmucił tą wiadomością.Gdy Lili sie obudziła Kevin jej wszystko opowiedział.
Oboje na krok nie odpuszczali Maxa przed operacją.
Operacja trwała dosyć długo i była trudna.Po 5godz. lekarz wyszedł do nich i rozmawiali.
-Proszę pana i jak operacja proszę powiedzieć że sie udało.
-Więc tak.Operacja sie udała ale pies musi dojść do siebie.
-To wspaniale,dziękuje bardzo.
Oboje byli bardzo szczęśliwi.Następnego dnia Kevin wrócił z Maxem do domu,Max zachowywał sie jak szczenię.Wszędzie było go pełno,biegał w kółko jak szalony.W piątek w szkole nie wiadomo z jakiego źródła cała klasa wiedziała co było z Maxem bardzo współczuli Kevinowi.Max dostał od przyjaciół Kevina bardzo dużo zabawek,smakołyków i różnych rzeczy żeby mu umilić życie.
Po szkole Kevin zaprosił całą klasę do siebie każdy sie bawił z Maxem.Potem wszyscy zostali u Kevina na objedzie.Każdy był zadowolony z pobytu u Kevina.
Po wszystkim została u niego Lili i przyszedł Damian ze swoją dziewczyną Wiką i zabraliśmy z Damianem dziewczyny na horror.
Tego wieczoru nigdy nie za pomnę.Po kinie odprowadziłem Lili do domu,potem Damian odprowadził Wikę ale ja już poszedłem do domu.Potem pisałem z Lili do późna,i tak około 1 rano Kevin poszedł spać
Przepraszam że dziś tak krótko
ale jakoś nie mam weny twórczej.
Dzięki za czytanie i pozdrawiam
Nie znajomy
Oboje na krok nie odpuszczali Maxa przed operacją.
Operacja trwała dosyć długo i była trudna.Po 5godz. lekarz wyszedł do nich i rozmawiali.
-Proszę pana i jak operacja proszę powiedzieć że sie udało.
-Więc tak.Operacja sie udała ale pies musi dojść do siebie.
-To wspaniale,dziękuje bardzo.
Oboje byli bardzo szczęśliwi.Następnego dnia Kevin wrócił z Maxem do domu,Max zachowywał sie jak szczenię.Wszędzie było go pełno,biegał w kółko jak szalony.W piątek w szkole nie wiadomo z jakiego źródła cała klasa wiedziała co było z Maxem bardzo współczuli Kevinowi.Max dostał od przyjaciół Kevina bardzo dużo zabawek,smakołyków i różnych rzeczy żeby mu umilić życie.
Po szkole Kevin zaprosił całą klasę do siebie każdy sie bawił z Maxem.Potem wszyscy zostali u Kevina na objedzie.Każdy był zadowolony z pobytu u Kevina.
Po wszystkim została u niego Lili i przyszedł Damian ze swoją dziewczyną Wiką i zabraliśmy z Damianem dziewczyny na horror.
Tego wieczoru nigdy nie za pomnę.Po kinie odprowadziłem Lili do domu,potem Damian odprowadził Wikę ale ja już poszedłem do domu.Potem pisałem z Lili do późna,i tak około 1 rano Kevin poszedł spać
Przepraszam że dziś tak krótko
ale jakoś nie mam weny twórczej.
Dzięki za czytanie i pozdrawiam
Nie znajomy
czwartek, 10 maja 2012
Rozdział IV "Pies"
Mamy czwartek.Od wczorajszego dnia Kevin jest w lepszym humorze odkąd chodzi z Lili.Ich związek rozkwitał,Kevin w szkole chodził z nią za rękę inni mu zazdrościli że chodzi z najładniejszą dziewczyną w szkole.Jak sili po korytarzu trzymali sie za rękę,jak siedzieli na ławce Lili sie do niego przytulała.Kevin zaczeli lubić w szkole.Miał już 4 przyjaciół.Byli nimi Kamil,Arek,Seba i Dominik.Najbardziej rozbrykani chłopcy w szkole.Kevin szybko znalazł swoje miejsce w pacce.
Zdobył dużo znajomych i w mgnieniu oka został najbardziej popularny w szkole.Nie wiedział jak sie odwdzięczyć Lili.Po szkole Kevin zabrał Lili na pizze.Ale w środku jedzenia pizzy Kevin odebrał telefon i nagle wybiegł z pizzeri.Lili sie wiedziała o co chodzi,próbowała sie do Kevin dodzwonić ale nie odbierał.Zaczeła sie o niego martwić.W końcu sie do niego dodzwoniła.
-Kevin !!Co sie stało ?
-Przepraszam.Moja mama zadzwoniła i powiedziała że jest u lekarza z Maxem i że go strasznie boli brzuch groź mu uśpienie.
Lili nic nie powiedziała
-Lili jesteś ?!
-Tak przepraszam zatkało mnie mogę ci jakoś pomóc ?
-Niestety nie,jak Max nie wyjdzie z tego do rana to umrze.
Lili sie rozłączyła.Po 30min była już u lekarza i spotkała Kevin.
-Kevin!
-Lili?Co ty tu taj robisz ?
-Jak to co przyszłam cie pocieszać.
-Jesteś kochana ale to nie od nas,tylko od leków.
Po policzku Kevina spłyneła łza.Lili szybko go przytuliła.Oboje zostali w poczekalni na noc.Po kilku godz rozmowy i patrzenia na biednego Maxa usneli.
Dzięki za czytanie.
Mam pisać dalej?
Zdobył dużo znajomych i w mgnieniu oka został najbardziej popularny w szkole.Nie wiedział jak sie odwdzięczyć Lili.Po szkole Kevin zabrał Lili na pizze.Ale w środku jedzenia pizzy Kevin odebrał telefon i nagle wybiegł z pizzeri.Lili sie wiedziała o co chodzi,próbowała sie do Kevin dodzwonić ale nie odbierał.Zaczeła sie o niego martwić.W końcu sie do niego dodzwoniła.
-Kevin !!Co sie stało ?
-Przepraszam.Moja mama zadzwoniła i powiedziała że jest u lekarza z Maxem i że go strasznie boli brzuch groź mu uśpienie.
Lili nic nie powiedziała
-Lili jesteś ?!
-Tak przepraszam zatkało mnie mogę ci jakoś pomóc ?
-Niestety nie,jak Max nie wyjdzie z tego do rana to umrze.
Lili sie rozłączyła.Po 30min była już u lekarza i spotkała Kevin.
-Kevin!
-Lili?Co ty tu taj robisz ?
-Jak to co przyszłam cie pocieszać.
-Jesteś kochana ale to nie od nas,tylko od leków.
Po policzku Kevina spłyneła łza.Lili szybko go przytuliła.Oboje zostali w poczekalni na noc.Po kilku godz rozmowy i patrzenia na biednego Maxa usneli.
Dzięki za czytanie.
Mam pisać dalej?
środa, 9 maja 2012
Rozdział III "Trudne pytania"
Mamy środę,wstałem późno prawie zaspałem do szkoły.Szkoła mineła mi szybko.Po szkole,po drodze do domu gadałem z Lili i ona zadawała dziwne pytania.
-Kiedy sie urodziłeś ?
-4 grudnia a czemu sie pytasz?
-Tak sobie.Po kim masz takie piękne oczy?
-Nie wiem chyba po mamie.Odpowiedział nie śmiało.
-Podobam ci sie?Bo ty mi sie podobasz.
-Tak.
-Fajnie
-Lili mam do ciebie pytanie.
-Tak jakie?Zapytała z entuzjazmem.
-Czy byś chciała ze mną chodzić?
-Tak.Mówiąc to dała mu buziaka w polik.
Resztę drogi szli za rękę.Kochali sie tak ze oddali by życie za siebie.Kevin tego dnia poznał najlepszą przyjaciółkę Lili Kingę.Kevin lubił dokuczać Kindze ale nie z nienawiści tylko z tego że ją lubił.Dowiedział sie też że Lili ma starszego brata o rok Damiana.Kevin z Damianem sie zaprzyjaźnił,ale swoich starych kolegów których poznał w wakacje pozostawił dla dziewczyny.Czy tak robi przyjaciel?Raczej nie ale dla Kevina najważniejsza była Lili.
Ale z kilkoma utrzymywał jeszcze kontakt.Z Sebastianem widywał sie czasem na podwórku,a z Kamilem gadał na skype.Natomiast z Dominikiem widywał sie jak wychodził ze swoim psem Maxem którego dostał w wakacje.Wieczorem kiedy pisał z Lili dowiedział sie że Lili też ma psa Rexa.Gadali o byle czym ale chcieli ze sobą pisać.
-Kiedy sie urodziłeś ?
-4 grudnia a czemu sie pytasz?
-Tak sobie.Po kim masz takie piękne oczy?
-Nie wiem chyba po mamie.Odpowiedział nie śmiało.
-Podobam ci sie?Bo ty mi sie podobasz.
-Tak.
-Fajnie
-Lili mam do ciebie pytanie.
-Tak jakie?Zapytała z entuzjazmem.
-Czy byś chciała ze mną chodzić?
-Tak.Mówiąc to dała mu buziaka w polik.
Resztę drogi szli za rękę.Kochali sie tak ze oddali by życie za siebie.Kevin tego dnia poznał najlepszą przyjaciółkę Lili Kingę.Kevin lubił dokuczać Kindze ale nie z nienawiści tylko z tego że ją lubił.Dowiedział sie też że Lili ma starszego brata o rok Damiana.Kevin z Damianem sie zaprzyjaźnił,ale swoich starych kolegów których poznał w wakacje pozostawił dla dziewczyny.Czy tak robi przyjaciel?Raczej nie ale dla Kevina najważniejsza była Lili.
Ale z kilkoma utrzymywał jeszcze kontakt.Z Sebastianem widywał sie czasem na podwórku,a z Kamilem gadał na skype.Natomiast z Dominikiem widywał sie jak wychodził ze swoim psem Maxem którego dostał w wakacje.Wieczorem kiedy pisał z Lili dowiedział sie że Lili też ma psa Rexa.Gadali o byle czym ale chcieli ze sobą pisać.
Rozdział II "Przyjaciele"
No i wtorek.Nie lubiałem wtorków,ponieważ zawsze we wtorki miałem pecha.Ale ten wtorek zaczął pomyślnie.Mama na śniadanie zrobiła naleśniki,moje ulubione.Po drodze do szkoły nikt mnie nie zaczepiał.Sam siebie sie zapytałem "Co sie dzieje?". Ale dopiero w szkole miałem szczęście ta dziewczyna co sie na mnie wczoraj patrzyła dziś mnie zaczepiła w szatni i zaczeliśmy rozmawiać.
-Cześć,jak sie czujesz w naszej szkole i klasie?
-Cześć,nawet dobrze.Jak masz na imię?
-Mam na imię Lili a ty?
-Kevin.
-Więc Kevin życzę ci miłego pobytu w naszej szkole.
-Dziękuje,ale nawet nie mam z kim pogadać.Powiedział zasmucony.
-To mam pomysł morze zostaniemy przyjaciółmi?
-Dobrze.Pomyślał i jeszcze raz przyjrzał sie Lili i w myślach powiedział "Ale ona jest ładna!"
Dzwonek na lekcje zadzwonił.Na zdziwienie Kevina Lili usiadła obok jego na każdej lekcji.Potem po szkole odprowadziła go do domu.Kevin gadał z przyjacielem,jego przyjaciel powiedział że Lili chyba sie w nim zakochała.Potem Kevin gadał z Lili na gadu-gadu,oczywiście Kevin nie poruszał tematu o związku.Okazało sie ze lubią te same rodzaje muzyki,lubią te same potrawy w skrócie mówiąc mają dużo podobieństw.Potem pogadali na skype,wybiła 1 w nocy w końcu Kevin powiedział.
-Dobra ja kończę,pa
-No pa ;*
-;*
I oboje poszli spać.
-Cześć,jak sie czujesz w naszej szkole i klasie?
-Cześć,nawet dobrze.Jak masz na imię?
-Mam na imię Lili a ty?
-Kevin.
-Więc Kevin życzę ci miłego pobytu w naszej szkole.
-Dziękuje,ale nawet nie mam z kim pogadać.Powiedział zasmucony.
-To mam pomysł morze zostaniemy przyjaciółmi?
-Dobrze.Pomyślał i jeszcze raz przyjrzał sie Lili i w myślach powiedział "Ale ona jest ładna!"
Dzwonek na lekcje zadzwonił.Na zdziwienie Kevina Lili usiadła obok jego na każdej lekcji.Potem po szkole odprowadziła go do domu.Kevin gadał z przyjacielem,jego przyjaciel powiedział że Lili chyba sie w nim zakochała.Potem Kevin gadał z Lili na gadu-gadu,oczywiście Kevin nie poruszał tematu o związku.Okazało sie ze lubią te same rodzaje muzyki,lubią te same potrawy w skrócie mówiąc mają dużo podobieństw.Potem pogadali na skype,wybiła 1 w nocy w końcu Kevin powiedział.
-Dobra ja kończę,pa
-No pa ;*
-;*
I oboje poszli spać.
wtorek, 8 maja 2012
Rozdział I "Początek"
W pierwszy dzień szkoły obudziłem się dosyć wcześnie,wstałem o 6:00 od samego rana byłem jakiś przymulony.
Wyciągnąłem dresy,jakąś luźną koszulkę i czarną bluzę z kapturem,bo tak sie ubieram i nic nikomu do tego.
Ruszyłem do nowej szkoły było to około 500metrów więc chwila drogi.Do szkoły weszłem zestresowany ale nie dałem po sobie tego poznać.Po samym wejściu do szkoły wszystkie oczy skierowały sie na mnie.Po dzwonku weszłem do klasy,usiadłem w ostatniej ławce przy ścianie siedziałem sam.Przez pierwszę pięć minut każdy sie na mnie patrzył.
Potem żaczeli we mnie rzucać kulkami z kartek,nie poskarżyłem się pani bo nie chciałem wyjść na skarżpyte.
Jedna z dziewczyn jedyna mnie nie obgadywała,nie gapiła sie na mnie tylko czasami zerkała ukradkiem.Jak na nią spojrzałem to za każdym razem odwracała wzrok i udawała że na mnie nie patrzyła.
W końcu zadzwonił dzwonek.Wszyscy chłopacy szybko wybiegli z klasy,a dziewczyny spokojnie sie pakowały i plotkowały jak to dziewczyny.
Na przerwie nie mogłem se znaleźć miejsca.Wybrałem jakąś ławkę w koncie usiadłem i zacząłem słuchać muzyki.Resztę lekcji starałem sie nie udzielać po wróciłem do domu.W domu mama czekała już z obiadem.Usiadłem do stołu i zaczeła sie nie skończona rozmowa.
-Jak tam w szkole kochanie?
-Dobrze mamo.
-Macie coś zadane?
-Niestety tak.Odpowiedział niechętnie
-Szkoda bo chciałam wyjść na miasto z tb.
Kevin sie zasmucił i odszedł od stołu bez słowa.Odrabiał lekcje do późnego wieczora.Później weszłem na face i pisałem z najlepszym przyjacielem.Trochę mu sie żalił przyjaciel mu doradzał a po kilku godz.Kevin już spał przed komputerem.
Dzięki za doczytanie do końca jeśli sie podobało
i chcesz żebym napisał następny rozdział to napisz
w komentarzu.Pozdrawiam Nie znajomy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)