Mamy sobotę.Kevin od razu jak wstał wpadł na pomysł żeby zaprości na randkę więc,wstał ubrał sie i zadzwonił do Lili.
-Lili,mam pytania.
-Tak?
-Czy byś poszła ze mną na randkę dziś?
-Tak!
-To fajnie za 3 godz po ciebie przyjdę.
-Ok,pa.
-Pa.
Kevin przez te 3godz. zjadł śniadanie,wziął prysznic i wypsikał sie ulubionym dezodorantem Lili.
Wziął od mamy 100zł i wyszedł po Lili.Najpierw zabrał ją na pizze do pobliskiej pizzeri "Angelo".
Chciał jej wynagrodzić poprzedni wypadł.Byli oboje bardzo szczęśliwi po pizzy poszli do parku.Potem do kina na romansidło.W kinie sie wygłupiali i oglądali film.Kevin rzucał popcornem w ludzi żeby zaimponować Lili.
Po kinie Kevin odprowadzał Lili do domu gdy nagle poruszyli temat tego wieczoru.
-Wiesz co Kevin.
-Co?
-Powinniśmy częściej na takie randki wychodzić.
I pocałowała go w policzek.
Kevin sie uśmiechną i powiedział
-Wiem i kocham cię.
Nagle Kevin zatrzymał się Lili też zapytała sie.
-Czemu sie zatrzymałeś?
-Żeby zrobić to.
I ją pocałował na tle zachodzącego słońca.
romantycznie ;)
OdpowiedzUsuń