Jest sobota.Kevin sie obudził i wpadł na pomysł.Myślał nad tym pomysłem ze 3 godz. .Ale postanowił wyszedł z domu poszedł po Lili i chciał z nią pogadać.
-Lili?
-Tak,chciałeś że mną pogadać o czym ?
-No więc,wpadłem na pomysł żeby zamieszkać sam i...
-I co ?
-Czy byś zamieszkała ze mną.
Lili sie zarumieniła z zawstydzenia.
-No wiesz,a szkoła.
-Chodzimy do tej samej klasy więc byśmy wychodzili razem do szkoły razem odrabiali lekcje,kocham cię i chce z tb być.
-Dobrze.
I go pocałowała.
Szukali domu całą sobotę i w końcu znaleźli domek jedno rodziny,2km od szkoły ale Kevin miał już prawo jazdy.Wystarczyło kupić samochód.
Cały dzień gadali tylko o tym.A Kinga i Damian byli cały dzień sami.
Wieczorem Damian gadał z Lili
-Lili zerwałem z Wiką.
-Czemu ?!
-Bo mam nową dziewczynę,i już sie z nią całowałem.
-Tak jak ma na imię?
-No wiesz to twoja przyjaciółka.
-Co ?!Która ?
-Kinga.
-CO?!
-No co ?Jesteśmy zakochani.
-Nie no nic.Wiesz co mi dziś Kevin zaproponował.
-Nie,co ?
-Będę z nim mieszkać.
-Co?!
-No dobra,ja idę spać.
-No dobra.
-Cicho!
fajnie jak zawszę ;)zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńhttp://fefa-opowiadaniaoonedirection.blogspot.com/