Niedziela.Kevin nie chciał czekać długo na przeprowadzkę więc z rana pojechał autobusem do bankomatu wypłacił pieniądze i zadzwonił do Lili.
-Lili mam już pieniądze.Jedziesz zemną kupić dom ?
-Tak.
-Ok będę czekał potem pojedziemy po meble już mam wszystkie zarezerwowane tylko zapłacić i zabierać.
-Ok fajnie czekam.
Po 30 min Kevin już był po Lili pojechali kupić mieszkanie i tego samego dnia już byli w umeblowanym pięknym domu.
Potem Kevin wziął głęboki oddech i uklękną przed Lili wypowiadając słowa.
-Lili wiem że znamy sie krótko ale cie kocham i wiem że to z tobą chce być do końca życia,wyjdziesz za mnie?
Lili sie popłakała ze szczęścia nie mogła nic powiedzieć więc kiwneła głową na tak.
Kevin jej założył pierścionek na palec i ją przytulił.
Resztę dnia ogarniali bałagan w nowym domu.
Przepraszam że tak krótko,ale nie mam pomysłu.
Jeśli życzycie szczęścia Lili i Kevinowi,to napiszcie w komentarzach.
Jeśli to czytacie to piszcie komentarze że mam pisać dalej bo nie wiem
czy jest sens.
Pozdrawia Nie znajomy.
życzę i czytam ;)
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie
http://fefa-opowiadaniaoonedirection.blogspot.com/