Wyciągnąłem dresy,jakąś luźną koszulkę i czarną bluzę z kapturem,bo tak sie ubieram i nic nikomu do tego.
Ruszyłem do nowej szkoły było to około 500metrów więc chwila drogi.Do szkoły weszłem zestresowany ale nie dałem po sobie tego poznać.Po samym wejściu do szkoły wszystkie oczy skierowały sie na mnie.Po dzwonku weszłem do klasy,usiadłem w ostatniej ławce przy ścianie siedziałem sam.Przez pierwszę pięć minut każdy sie na mnie patrzył.
Potem żaczeli we mnie rzucać kulkami z kartek,nie poskarżyłem się pani bo nie chciałem wyjść na skarżpyte.
Jedna z dziewczyn jedyna mnie nie obgadywała,nie gapiła sie na mnie tylko czasami zerkała ukradkiem.Jak na nią spojrzałem to za każdym razem odwracała wzrok i udawała że na mnie nie patrzyła.
W końcu zadzwonił dzwonek.Wszyscy chłopacy szybko wybiegli z klasy,a dziewczyny spokojnie sie pakowały i plotkowały jak to dziewczyny.
Na przerwie nie mogłem se znaleźć miejsca.Wybrałem jakąś ławkę w koncie usiadłem i zacząłem słuchać muzyki.Resztę lekcji starałem sie nie udzielać po wróciłem do domu.W domu mama czekała już z obiadem.Usiadłem do stołu i zaczeła sie nie skończona rozmowa.
-Jak tam w szkole kochanie?
-Dobrze mamo.
-Macie coś zadane?
-Niestety tak.Odpowiedział niechętnie
-Szkoda bo chciałam wyjść na miasto z tb.
Kevin sie zasmucił i odszedł od stołu bez słowa.Odrabiał lekcje do późnego wieczora.Później weszłem na face i pisałem z najlepszym przyjacielem.Trochę mu sie żalił przyjaciel mu doradzał a po kilku godz.Kevin już spał przed komputerem.
Dzięki za doczytanie do końca jeśli sie podobało
i chcesz żebym napisał następny rozdział to napisz
w komentarzu.Pozdrawiam Nie znajomy.
świetny zapraszam do mnie ;)
OdpowiedzUsuńhttp://fefa-opowiadaniaoonedirection.blogspot.com/2012/05/rozdzia-iii-wiec-niedziela-zleciaa-mi.html
dzięki na pewno wpadnę
OdpowiedzUsuńktoś to czyta ?
OdpowiedzUsuń